Kibicowsko w kraju i na świecie

Wszystkie kwestie dotyczące nas - kibiców Falubazu

Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez Radzik 30 sty 2011, o 12:10

Jak wyżej
Klub Sportowy Falubaz 1961 Zielona Góra
Avatar użytkownika
Radzik
 
Posty: 911
Dołączył(a): 7 sty 2011, o 22:04
Lokalizacja: Piastowskie Peryferie

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez DominO 2 lut 2011, o 09:46

tak wiec po nieco dluzszej mamy kolejne prowokacje gazety wybiorczej dotyczace polowan na kibicow teraz na celowniku niepoprawnej sa kibice Lecha .Oto przyklad jak stronnicza jest powyzsza brukowka

http://wyborcza.pl/1,75478,9039618,Nadk ... okiem.html

jak wszyscy wiemy gazeta lubuje sie w wyrywaniu watkow ,malo znaczacych , i kreceniu nagonki medialnej
My Bylismy , Jestesmy i Bedziemy bo FALUBAZ TO MY
DominO
 
Posty: 29
Dołączył(a): 8 sty 2011, o 09:41
Lokalizacja: Federacia Helvetica ZH

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez Fox 2 lut 2011, o 10:40

derby Salonik, niestety lewacki Aris
Obrazek
Obrazek

dalej Grecja, zgodowa oprawa Panathinaikosu i Rapidu Wiedeń na meczu z Ergotelis
Obrazek
Fox
 
Posty: 426
Dołączył(a): 8 sty 2011, o 09:28
Lokalizacja: Falubaz

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez Fox 2 lut 2011, o 10:50

Najlepszą choreografią do roku 2002 wg polskich ultrasów została oprawa Cyberfanów z meczu Legia Warszawa – Widzew Łódź. Zdobyła 946 punkty na 1000 możliwych! Na zwycięską prezentację składała się kartoniada z napisem „Witamy w piekle” oraz racami.

Na drugim miejscu z 849 pkt uplasowała się także oprawa autorstwa Cyberfanów z Legii Warszawa zadedykowana Kazimierzowi Deynie. Choreografia składała się z kartoniady z podobizną „Kazika” na środowym sektorze Żylety, na boku natomiast znajdowały się ogromne napisy z datą urodzenia i śmierci zawodnika stołecznego klubu.

Trzecie miejsce to dzieło ultrasów z Widzewa Łódź. Głosowanie zostało zdominowane przez dwie pierwsze i ze sporą stratą zdobyła 359 pkt. W czasie choreografii zaprezentowano dużą sektorówkę z napisem RTS Widzew, a nad nią machano flagami na kij.

W TOP25 choreografii utworzonych do roku 2002 znalazło się aż dziewięć opraw Legii Warszawa (1, 2, 4, 5, 7, 9, 12, 19, 25).

W głosowaniu udział wzięło 69 osób z 24 różnych klubów. Ich podział przedstawia się następująco:
11 głosów - Korona Kielce
6 głosów - Legia Warszawa
5 głosów - Lechia Gdańsk, Jagielonia Białystok
4 głosy - Lech Poznań, GKS Tychy, Śląsk Wrocław, Zagłębie Sosnowiec
3 głosy - Pogoń Szczecin, Górnik Zabrze
2 głosy - Ruch Radzionków, Odra Wodzisław, GKS Katowice, Stal Rzeszów, Arka Gdynia, Polonia Bytom
1 głos - Wisłoka Dębica, Motor Lublin, GKS Bełchatów, Olimpia Elbląg, Cracovia Kraków , KSZO Ostrowiec, Odra Opole, Zagłębie Lubin

Oto pełne wyniki głosowania:
1. Witamy w Piekle - Legia Warszawa – 946 pkt
Obrazek

2. Deyna - Legia Warszawa – 849 pkt
Obrazek

3. RTS Widzew - Widzew Łódź – 359 pkt
Obrazek

4. Syrenka – Legia Warszawa – 343 pkt
Obrazek

5. CWKS – Legia Warszawa – 281 pkt
Obrazek

6. Widzew Łódź - Widzew Łódź – 213 pkt
Obrazek

7. Legia – Legia Warszawa – 205 pkt
Obrazek

8. Polska - Pogoń Szczecin – 174 pkt
Obrazek
Obrazek


9. LEGIA z rac – Legia Warszawa – 173 pkt
Obrazek

10. Lwy – Lech Poznań – 163 pkt
Obrazek

11. Ultras - Widzew Łódź – 157 pkt
Obrazek

12. Barwówka – Legia Warszawa – 151 pkt
Obrazek

13. Polska – Lech Poznań – 148 pkt
Obrazek

14. eRki – Ruch Chorzów – 115 pkt
Obrazek

15. Pasy II – Lech Poznań – 108 pkt
Obrazek

16. Sektorówka Kolejorz – Lech Poznań – 97 pkt
Obrazek

17. Barwy – GKS Katowice – 91 pkt
Obrazek

18. Pasy poziome – Lech Poznań – 78 pkt
Obrazek

19. Herb – Legia Warszawa – 77 pkt
Obrazek

20. Murem za Lechem – Lech Poznań – 63 pkt
Obrazek

21. Krzyż – Pogoń Szczecin – 61 pkt
Obrazek

22. Sektorówki Lech – Lech Poznań – 60 pkt
Obrazek

23. Transparent – Arka – 55 pkt
Obrazek

24. W sercu GKS – GKS Katowice – 52 pkt
Obrazek

25. Wielka flaga – Legia Warszawa – 51 pkt
Obrazek


dodam tylko, że ultrasi nie mogą głosować na oprawy ze swoich klubów, a liczba głosujących z danego klubu jest ustalana przez wyniki poprzednich głosowań (przykładowo choreo października wygrywa oprawa Korony Kielce, to najwięcej głosów w następnym głosowaniu mają ultrasi Korony) chociaż przy głosowaniu na choreo do 2002 roku mogło to nie mieć znaczenia
Fox
 
Posty: 426
Dołączył(a): 8 sty 2011, o 09:28
Lokalizacja: Falubaz

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez Fox 2 lut 2011, o 13:26

wypowiedź szefa Wiary Lecha na forum WL dot. ostatniej nagonki gówna wyborczego
Proszę obejrzeć CAŁY zapis z monitoringu i potem proszę o komentarz ludzi, którzy "kamieniowali" mnie za "oplucie kobiety" i "wyrzucenie rodziny z trybuny".
Proszę obejrzeć dokładnie.
Dziwnym trafem wyborcza wrzuca to przed jutrzejszą konferencją prasową, na której mieliśmy wyjaśnić pewne kwestie.
Dlaczego od razu nie pokazano całego zapisu?
Dlaczego różnym ludziom, od których chciano uzyskać komentarz pokazywano "cały materiał", który miał 7 czy 8 minut?

link do wspomnianego nagrania - http://www.dailymotion.pl/video/xgtyfw_monitoring_sport

w ostatnich dniach też najazd na 'pseudokibiców' z Lubina
http://www.polskieradio.pl/5/3/Artykul/ ... ieciu-osob

kupno przez Wisłę Kraków izraelskiego piłkarza też doczekało się wypocin wyborczej w kontekście antysemityzmu kibiców
Wisła, której kibole znani są nie tylko w Polsce ze wznoszenia antysemickich haseł, właśnie zatrudniła piłkarza z Izraela. Czy obecność Maora Meliksona w drużynie wpłynie na zmianę obyczajów na części trybun? Pewności nie ma. Ale w Gdańsku taki cud niedawno się zdarzył!
Zazwyczaj "Żydami" nazywani są piłkarze i kibice Cracovii. Podczas derbów Krakowa przez trybuny zajmowane przez fanatycznych fanów Wisły niosą się więc okrzyki w stylu: "j... Żydów sk..." czy "zawsze nad wami, pie... Żydami". Zdarzyło się też kiedyś, że do bluzgających widzów dołączyli piłkarze! Nic dziwnego, że wielu zastanawia się, jaka będzie kibolska reakcja na przyjście do drużyny z ul. Reymonta piłkarza z Izraela.

Odradzali mu Kraków...

Oczywiście najszybciej mogli zareagować internauci na kibicowskich forach. "Niedługo w Wiśle będzie grała taka ekipa, że strach się bać. Koło Araba będzie biegał Żyd, a za nimi kilku czarnych. Jeszcze tylko brakuje Eskimosa, Indianina i Hindusa! Nie jestem rasistą, no, może tylko za Żydami nie przepadam, ale jakoś tego nie widzę, żeby z Wisły robić sobie Nowy Jork! Wisła od zawsze była polska i dlaczego mamy teraz to zmieniać i to w tak drastyczny sposób?" - napisał cortezz na Forum Kibiców Wisły Kraków. Inni martwią się: "trochę szkoda, że takiej narodowości" lub ironizują: "spodobają mu się nasze przyśpiewki"...

Te wypowiedzi do najostrzejszych z pewnością nie należały. Najbardziej radykalne jednak szybko usuwali ze strony moderatorzy. "(...) zero tolerancji dla antysemitów, rasistów, ksenofobów. Osoby takie wylatują z rocznym banem [zakazem korzystania z forum - przyp. red.]. Na razie dwóch - kto następny?" - przestrzegał flamengosta.

Zanim jeszcze Melikson podpisał kontrakt, również do niego dotarły informacje o antysemickich nastrojach w Krakowie. Izraelskie media bowiem wprost odradzały mu przeprowadzkę pod Wawel, pisząc o wojnie kiboli Wisły i Cracovii oraz antysemickich nastrojach. Nic dziwnego, że zawodnik zapytał o to działaczy wicemistrzów Polski. Usłyszał zapewnienie, że przy Reymonta nic mu nie grozi i może spokojnie podpisać kontrakt.

- Transfer gracza z Izraela jest kolejnym naszym transferem opartym tylko i wyłącznie na ocenie klasy zawodnika i jego przydatności do drużyny. Dla Wisły przy zatrudnieniu piłkarzy nie istnieje problem koloru skóry, narodowości czy wyznania. My szukamy przede wszystkim dobrych piłkarzy i tylko to nas interesuje. Jeśli zaś chodzi o kibiców, to rozmawiamy z nimi o tym, jak ważny jest pozytywny doping, bez wyzwisk i wulgaryzmów. Efekty naszej pracy, a także stowarzyszenia kibiców widać było już w rundzie jesiennej podczas meczów rozgrywanych przy Reymonta. Wierzę, że na wiosnę będzie jeszcze lepiej - oświadczył Bogdan Basałaj, prezes Wisły.

Banany i Ku Klux Klan

Z problemem rasizmu wśród kibiców zmierzyła się niedawno Lechia Gdańsk. Tam kibole rzucali bananami w czarnoskórych zawodników, wywieszali transparenty z symbolami Ku Klux Klanu, pojawiły się nawet flagi z podobizną Rudolfa Hessa. W odpowiedzi władze klubu postanowiły... zatrudnić czarnoskórego zawodnika! Pierwszym był Deleu. Gdy w lipcu Brazylijczyk pojechał z gdańszczanami na sparing do Wilna, udała się za nimi grupka kiboli, która buczała, udawała małpy i krzyczała: "J... Murzyna, Lechia to biała drużyna". Gdy jednak Deleu wrócił na pierwszy mecz do Gdańska, tysiące kibiców zgotowało mu owacje. Podobnie było z później zatrudnionymi Abdou Razackiem Traore i Bedi Buvalem. Dziś wszyscy z tego ciemnoskórego trio stali się ulubieńcami kibiców, a Lechia pozbyła się rasistów z trybun.

Czy dzięki Meliksonowi to samo uda się Wiśle? - Wyzywanie przeciwników od "Żydów" ma zdecydowanie mniej wspólnego z nietolerancją skierowaną wobec jakiejś grupy ludzi niż na przykład antysemickie ekscesy w Polsce w latach 60. To po prostu obraźliwe hasło. Ci, co wyzywają na stadionach Żydów, raczej niewiele wiedzą o Izraelu - uważa dr Mariusz Makowski, psycholog społeczny z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie.

Przyjściem do klubu Izraelczyka zapewne jednak spowoduje u niektórych mętlik w głowie. Prawdopodobnie będą więc sobie tłumaczyli, że „ten nasz Żyd to tak naprawdę nie Żyd” albo że „skoro piłkarz z Izraela gra w Wiśle, to znaczy, że na to zasłużył i należy mu się »szacun «”. Może też być tak, że ktoś przestanie kibicować Białej Gwieździe. Bez czyjejkolwiek straty.

Koszykarki problemu nie miały

Z całą pewnością można natomiast przewidzieć, że większość kibiców interesować będzie wyłącznie to, czy Melikson dobrze poradzi sobie z kopaniem piłki na boisku. I ci na razie przyjmują Izraelczyka w internecie jak gwiazdę, zwracając się do niego wpisami w języku angielskim i hebrajskim, nazywając jego zakup najlepszym transferem Wisły ostatnich lat, tytułując "Majorem" i życząc powodzenia. O pochodzeniu piłkarza zaś mówią tylko z powodu... jego matki, która jest Polką (opuściła kraj w dzieciństwie wraz rodzicami). Wczoraj zresztą piłkarz zdradził, że zamierza ubiegać się o polskie obywatelstwo.

Melikson nie będzie pierwszym wiślakiem, który pochodzi z Izraela. Dwie jego rodaczki grały już w koszykarskiej Wiśle i przyjęte zostały bez uprzedzeń. Inna sprawa, że na meczach pań kibice nigdy nie wznosili antysemickich haseł. Może dlatego, że żeńskiej sekcji koszykówki nie ma Cracovia?


Źródło: Gazeta Wyborcza Kraków


http://prawica.net/opinie/24611 ciekawa wypowiedź
Fox
 
Posty: 426
Dołączył(a): 8 sty 2011, o 09:28
Lokalizacja: Falubaz

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez Fox 3 lut 2011, o 10:05

Nie powiodła się afera wokół kibicowskiego graffiti. Napis pozostaje
Aktualności - Informacje
środa, 02 lutego 2011 23:12
Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, na którego budynku od dwóch lat znajduje się graffiti kibiców gdańskiej Lechii, postanowił zaniechać nakręcanych przez trójmiejskie media prób zakrycia malunku, lub jego części. Na graffiti z nazwą dzielnicy Wrzeszcz znajduje się również napis „Nie lubimy obcych”, w którym jeden z trójmiejskich portali postanowił dopatrzeć się „ksenofobicznego charakteru” oraz niepoprawności politycznej (!).
Obrazek
„- Na stadionie, wśród kibiców, wszystko jest wyraźniejsze, emocje ostrzejsze. Kibicujesz naszym - to jesteś swój. Kibicujesz tamtym - to jesteś obcy. I chyba naturalne, że nie lubimy za bardzo kibiców przeciwnika (śmiech). Nie należy demonizować tego hasła, bo są znacznie gorsze rzeczy, które psują wizerunek dzielnicy i miasta. Choćby dziury w drogach, psie kupy czy genitalia na krzyżu swego czasu wystawione rzekomo jako dzieło sztuki. Hasło nie jest wulgarne i nie namawia do przemocy, więc nie uważam, żeby był powód, aby miało zniknąć.” - skomentował sprawę rzecznik stowarzyszenia Lwy Północy, Marcin Jadwiszczok.

Początkowo MOSiR uległ naciskom mediów i zobowiązał się usunąć napis. Przeszkodziła w tym jednak interwencja kibiców, dzięki której graffiti pozostanie nienaruszone. Rzecznik prasowy Miejskiego Ośrodku Sportu i Rekreacji, Grzegorz Pawelec, potwierdził w wypowiedzi dla mediów, że malowidło nie zawiera treści niezgodnych z prawem, przez co nie ma podstaw do jego usunięcia.

http://autonom.pl/index.php/news/inform ... -pozostaje
Fox
 
Posty: 426
Dołączył(a): 8 sty 2011, o 09:28
Lokalizacja: Falubaz

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez bc 4 lut 2011, o 12:56

A jak już mowa o fladze Falubaz Polska poszukujcie jej o 20:15 w niedziele

Zastal jest na 18.00 ;)
Avatar użytkownika
bc
 
Posty: 34
Dołączył(a): 9 sty 2011, o 10:27
Lokalizacja: Wilkanowo

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez DominO 4 lut 2011, o 13:04

A flaga Falubaz Polska bedzie wraz z fanatycznymi na meczu reprezentacjii Polski w Portugalii 6 Lutego a prawdopodobnie beda tam nawet dwie flagi Falubazu :lol:
My Bylismy , Jestesmy i Bedziemy bo FALUBAZ TO MY
DominO
 
Posty: 29
Dołączył(a): 8 sty 2011, o 09:41
Lokalizacja: Federacia Helvetica ZH

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez KAC 5 lut 2011, o 12:19

Na wsi plotu nie starczy 8-)
Jutro będzie koszmar , jutro będzie Kac ...
KAC
 
Posty: 306
Dołączył(a): 8 sty 2011, o 09:06
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez Fox 5 lut 2011, o 19:52

Vojvodina (Serbia) piłka wodna - a w wodzie dźwięk się bardziej roznosi :twisted:
http://www.youtube.com/watch?v=HWHKYGb4BUM
Obrazek
Fox
 
Posty: 426
Dołączył(a): 8 sty 2011, o 09:28
Lokalizacja: Falubaz

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez Paweł 6 lut 2011, o 14:56

Wczorajsze derby Berlina:

http://unveu.de/

Po kliknięciu w główny obrazek przenosi do galerii, teil 2 do następnej strony ze zdjęciami.
Paweł
 
Posty: 4
Dołączył(a): 10 sty 2011, o 12:02
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez Fox 9 lut 2011, o 23:15

wkleję wpis kibica Lechii Gdańsk z jednego for kibicowskich - dokładnie obrazuje chorą sytuację z grafem "Wrzeszcz - nie lubimy obcych", jego podsumowanie bardzo trafne - dużo czytania ale pogrubiłem ciekawe fragmenty

"
No dobra to coś z naszego podwórka:

Była sobie flaga dzielnicy Wrzeszcz, flaga została zreplikowana na betonowym płocie okalającym stadion przy Traugutta. Flaga wyglądała tak
Obrazek
Malunek na ścianie wisiał przez jakiś czas zauważany tylko przez kibiców, nikomu nie przeszkadzał bo był na uboczu i pewnie wisiałby do dziś aż pewnego dnia nijaki Borys Kossakowski wymalował coś takiego na portalu trojmiasto.pl

Cytat:
Napisał trojmiasto.pl
Jakich obcych nie lubi się we Wrzeszczu? Kibiców innych drużyn, przyjezdnych studentów, samochodów z obcymi rejestracjami, turystów? A może chodzi o bohaterów serii "Obcy" lub filmu "Marsjanie atakują"? Kogo dotyczy hasło, które widnieje m.in. na betonowym parkanie przy ul. Traugutta, tuż przy wejściu na stadion Lechii?


Mieszkańcy Wrzeszcza dawno oswoili się z poniemieckim "obcym" - twierdzi Lidia Makowska. Na zdjęciu - Willa Sobótki.
Slogan pojawił się na fladze wrzeszczańskich lechistów ponad dwadzieścia lat temu. Dzisiaj nikt już nie pamięta kto go wymyślił, ani dlaczego. Graffiti namalowane przy bramie głównej na Traugutta to odwzorowanie tamtej historycznej flagi.

- To były czasy, gdy kibice z różnych dzielnic rywalizowali ze sobą i, delikatnie mówiąc, nie przepadali za sobą - wspomina jeden z anonimowych kibiców.

Kilka lat temu hasło zostało "wskrzeszone" jako żart pracowni reklamy Tuse, założonej przez jednego z najbardziej rozpoznawalnych trójmiejskich grafficiarzy - Piotra Jaworskiego. Wlepkę opatrzoną hasłem "Wrzeszcz - nie lubimy obcych" można było wtedy zobaczyć w wielu punktach miasta. Szef Tuse, znany w środowisku jako "Jawor", jest autorem także dwóch graffiti - tego z ul. Traugutta oraz nieistniejącego już dzieła, które niegdyś zdobiło mur przy ul. Do Studzienki.

Hasło szybko zdobyło uznanie części kibiców Lechii Gdańsk oraz ludzi związanych z kulturą street-art, hip-hopem oraz graffiti i zapisało się w świadomości mieszkańców Wrzeszcza. Stworzone dla żartu, zaczęło żyć własnym życiem i sprawiło, że dzielnica w oczach niektórych zaczęła być kojarzona jako nieprzyjazna i ksenofobiczna. Emocje dodatkowo rozbudził nasz niedawny wywiad z raperem Silverem, który w utworze "Welcome Wrzeszcz" skanduje: "Wjeżdżasz na rejon, wita ciebie Wrzeszcz, nie lubimy obcych, tak było i tak jest".

Sam "Jawor" odmówił komentarza w tej sprawie. Umiarkowanie chętnie w kwestii hasła wypowiadał się także rzecznik Lechii Gdańsk, Błażej Słowikowski: - To nie nasza sprawa. Parkan należy do administratora obiektu, czyli Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji. A malunek jest dziełem grupy kibiców i to ich trzeba zapytać, co na ten temat sądzą.

Kibice zgromadzeni w Stowarzyszeniu "Lwy Północy", nie mają wątpliwości. - Trzeba to potraktować jako lokalny folklor - komentuje rzecznik stowarzyszenia Marcin Jadwiszczok. - Na stadionie, wśród kibiców, wszystko jest wyraźniejsze, emocje ostrzejsze. Kibicujesz naszym - to jesteś swój. Kibicujesz tamtym - to jesteś obcy. I chyba naturalne, że nie lubimy za bardzo kibiców przeciwnika (śmiech). Nie należy demonizować tego hasła, bo są znacznie gorsze rzeczy, które psują wizerunek dzielnicy i miasta. Choćby dziury w drogach, psie kupy czy genitalia na krzyżu swego czasu wystawione rzekomo jako dzieło sztuki. Hasło nie jest wulgarne i nie namawia do przemocy, więc nie uważam, żeby był powód, aby miało zniknąć.

Administrator obiektu podszedł mimo wszystko do kwestii poważnie: - Betonowy płot, na którym widnieje graffiti, należy do stadionu miejskiego i podlega opiece MOSiR-u - mówi Grzegorz Pawelec odpowiedzialny za kontakty z mediami w gdańskim ośrodku. - Wyrażona została zgoda na wykonanie malowidła, natomiast jego treść nie została z nami uzgodniona. Kontaktowaliśmy się już w wykonawcą napisu i zobowiązaliśmy go do jego usunięcia, co ma nastąpić do 30 stycznia.

Emocje tonuje Lidia Makowska, prezes Stowarzyszenia Kultura Miejska z Wrzeszcza: - Graffiti to jednak jakiś element duszy miasta i nie powinno być bezmyślnie usuwane przez służby porządkowe. Niewykluczone, że jest istotnym symbolem dla kibiców Lechii, dlatego zaprosiłabym ich na rozmowę i spróbowała wypracować kompromis. Osobiście lubię obcych i zawsze uważnie przysłuchuję się co obcy mówią - kontynuuje Makowska. - Myślę, że wiele osób we Wrzeszczu podziela mój pogląd. Tu ludzie po wojnie konfrontowali się z poniemieckim "obcym" na każdym kroku i myślę, że dawno się z tym oswoili.

Gdańsk w swojej tysiącletniej tradycji zawsze był miastem słynącym z tolerancji i otwartości dla obcych kultur, przekonań i wierzeń.

- Takiego dziedzictwa nie da się zasprejować jednym malunkiem na murze - podsumowuje Michał Piotrowski z biura prasowego Urzędu Miasta Gdańska.


Na co jeden z naszych kibiców który pisze felietony do trójmiejskiej GW odpowiedział
Cytat:
Napisał GWTrójmiasto
W jednym z wcześniejszych felietonów pisałem o często tendencyjnym i niespecjalnie przychylnym traktowaniu kibiców przez media, o fakcie, że jeżeli bardzo się chce to naprawdę łatwo z igły zrobić widły.

W minionym tygodniu w jednym z trójmiejskich portali pojawił się artykuł, którego treść i wyciągane przez autora wnioski idealnie obrazuje takie dziennikarskie "czepialstwo".

Autor artykułu dowiedział się, że na murze przy wejściu na stadion gdańskiej Lechii znajduje się graffiti (będące repliką historycznej flagi stworzonej przez kibiców Lechii) z hasłem "Wrzeszcz - nie lubimy obcych". Właśnie ten doskonale znany od lat wszystkim kibicom Lechii napis stał się przedmiotem artykułu, a nawet sprowokował autora do wyciągnięcia wniosków, że graffiti jest przyczyną, z powodu której Wrzeszcz jest postrzegany jako miejsce "nieprzyjazne i ksenofobiczne"!

Nie będę się rozwodził nad sensem podejmowania takich tematów w mediach, ale jeżeli chodzi o wnioski i tezy, jakie stawia Pan Dziennikarz, to nie mogę pozostawić ich bez odpowiedzi.

W sytuacji gdyby powyższe graffiti znajdowało się koło Galerii Bałtyckiej albo na dworcu SKM we Wrzeszczu faktycznie obawy, co do odbioru treści, byłyby uzasadnione. Jednak lokalizacja jest zupełnie inna - napis znajduję się przy samym stadionie, a przez kibiców jest nie tyle akceptowany, co wręcz lubiany, niezależnie od dzielnicy, z której pochodzą.

W naszym przekonaniu treść odnosi się do kibiców drużyn przyjezdnych i mimo że, jak widać, nie każdy to rozumie, to raczej nigdy (poza wyjątkami z Krakowa i Wrocławia) takie podejście zmianie nie ulegnie. Spójrzmy na to realnie: niechęć do kibiców gości jest integralną częścią kibicowania.

Może nie mam jednak racji, może niech Pan Redaktor odwiedzi trybuny Lechii i spróbuje zaintonować w stronę sektora gości np. "Witamy w Gdańsku, a po meczu zapraszamy na ciepłą herbatę". Jeżeli spotka to się z aprobatą, sam będę optował za zmianą hasła graffiti na "Wrzeszcz - uwielbiamy obcych".

Najgorsze w całej sprawie jest to, że w wyniku bezsensownego artykułu i irracjonalnych wniosków autora graffiti być może zostanie zamalowane. Mam nadzieję, że zdrowy rozsądek jednak zwycięży.


Potem było już tylko śmieszniej, temat podchwyciło radio Gdańsk i inne media miejscowe. MOSiR(do którego należy wspomniany płot) zobowiązał się do zamalowania "ksenofobicznego" hasła. Jednak po konsultacjach z Lwami Północy zrezygnowano z tego pomysłu. Napis sobie wisiał jeszcze 2 dni aż nagle w elektroniczna GW...

Cytat:
Napisał GazWyb
Napis "Wrzeszcz. Nie lubimy obcych" utożsamiany z kibicami Lechii ma zniknąć z muru przy stadionie Lechii. Taką dyspozycje wydał władzom Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz.

Graffiti w pobliżu wejścia na stadion Lechii przy ul. Traugutta w Gdańsku...
Zamieszkanie i dyskusja wokół napisu rozgorzała, kiedy został opisany w jednym z trójmiejskich portali internetowych. Zareagowały władze MOSiR, do których należy płot znajdujący się w pobliżu stadionu Lechii przy Traugutta.

- Po tej publikacji zaprosiliśmy we wtorek rano na spotkanie kibiców, by sobie wyjaśnić parę kwestii - mówi.

Według Radia Gdańsk przed spotkaniem MOSiR chciał napis usunąć. Po spotkaniu zmienił zdanie. Jego rzecznik Grzegorz Pawelec oświadczył, że napis nie zniknie, bo nie zwiera żadnych treści, które są niezgodne z prawem.

Dziś próbowaliśmy zapytać, co doprowadziło władze MOSiR do takiej decyzji.

- Nie jest to treść wulgarna i obraźliwa i nie nosi znamion przestępstwa - potwierdził rzecznik.

Do rozmowy przyłączył się szef MOSiR, Leszek Paszkowski. Okazało się, że MOSiR jeszcze raz musi zmienić zdanie.

- Właśnie odebrałem telefon od prezydenta Pawła Adamowicza, który nakazał usunąć napis - poinformował nas Paszkowski. - Już go usuwamy.

Napis rzeczywiście zniknął, a po godzinie znów się pojawił ;-) Reakcja Adamowicza zaskoczyła nawet najbardziej "postępowe" i "tolerancyjne" media...

Napisał trójmiasto.pl
Wyburzyć i zaorać ziemię, to wyjście proste, ale na dłuższą metę nieskuteczne. Dialog jest trudny, czasochłonny, ale wypracowany kompromis ma szanse przetrwać dłużej niż kilka godzin. Na życzenie prezydenta zamalowano część hasła "Wrzeszcz - nie lubimy obcych" pozostawiając tylko nazwę dzielnicy. Jeszcze tego samego dnia kibice "odrestaurowali" malowidło.

W tej zabawie w "kotka i myszkę" na razie górą są kibice i to się raczej nie zmieni. Dla nich klub jest największą wartością. W walce na spraye i pędzle zawsze będą bardziej zmotywowani niż urzędnicy.

Gdy tydzień temu zwróciliśmy uwagę na to hasło, zapytaliśmy: dlaczego? Dlaczego taki napis powstał, dlaczego niektórzy się z nim utożsamiają i propagują np. w postaci utworów hip-hopowych. W jaki sposób stał się elementem miejskiej kultury?

- Ludzie tak już mają, że dzielą się na swoich i na obcych - tłumaczy Michał Parzuchowski, doktor psychologii społecznej SWPS, prywatnie fan Lechii Gdańsk. - Kibice nie są tu wyjątkiem. Posiadanie wspólnego wroga, "nielubianego obcego", to naturalny mechanizm utrzymania grupy społecznej.

W tym sporze obie strony mają swoje racje. Oznaki dyskryminacji nie są dobre dla promocji miasta. Z drugiej strony kibice zbierają się na stadionach po to, by obserwować jak "swoi" pokonują "obcych". Pytanie, czy skłonni są swoich racji wysłuchać.

- Prezydent nie uczy się na własnych błędach, a szkoda - mówi Lidia Makowska, szefowa wrzeszczańskiego Stowarzyszenia Kultura Miejska. - Takich problemów nie zamyka się "poleceniem", bo później odbija się to czkawką. Kilka miesięcy temu urzędnicy zamalowali mural Radykalnej Akcji Twórczej i zamiast rzeczowej dyskusji skończyło się na awanturze. Postawa prezydenta jest "arogancka". To, co dla jednych jest absurdem, dla innych może być rzeczą zupełnie normalną. Hasło stało się swego rodzaju subkulturowym dziedzictwem i od początku było dla mnie jasne, że jeśli się je usunie, to kibice namalują je na nowo.

Ani Lechia, ani Wrzeszcz nie należą wyłącznie do kibiców, ani do prezydenta. Napis widnieje na murze od lat, ale urzędnicy często wolą przemilczeć temat, by nie wdepnąć na minę. Stąd potem zarzuty czepialstwa pod adresem dziennikarzy, którzy pytają o sprawy, które (wydawałoby się) zamiecione pod dywan nigdy nie ujrzą światła dziennego. Po latach okazuje się, że pod dywanem jest brudno, ale nikt już nie pamięta kto, ani dlaczego nabrudził.

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że urzędnicy postanowili odrobić tę trudną lekcję dialogu. Obiecują, że znajdą rozwiązanie, które zadowoli wszystkich.

- Według psychologicznej koncepcji kontaktu obcy przestaje być nielubiany, kiedy można go poznać i, niemal dosłownie, dotknąć - kontynuuje dr Parzuchowski. - Gdy do drużyny Lechii dołączyli Abdou Traore czy Luis Deleu spotkali się z niezbyt przychylnym powitaniem. Teraz większość kibiców ma ich za swojaków.

Czyli można, ale trzeba chcieć i wiedzieć jak.


Jednak nie był koniec sagi bowiem Paweł Adamowicz przystał na zaproszenie do rozmów jakie wystosowały wspólnie Lechia Gdańsk i Lwy Północy po wspomnianych rozmowach prezydent odwołał swoją decyzję. Więcej miasto ogłosiło konkurs na wykonanie kolejnych replik flag wiszących przy T29

Napisał trojmiasto.pl
Jesteśmy o krok od zakończenia konfliktu o kontrowersyjne malowidło "Wrzeszcz - nie lubimy obcych". To efekt spotkania władz miasta, klubu Lechia Gdańsk i Stowarzyszenia "Lwy Północy".

Grafika nie zniknie z muru, a obok niej pojawią się kolejne malowidła. Tym razem jednak ich projekty zostaną wybrane w drodze konkursu na wykonanie replik historycznych flag Lechii Gdańsk. Będą stanowić pamiątkę po klubie, którego "nowym domem" będzie wkrótce PGE Arena. Miasto, władze Lechii i Stowarzyszenie Lwy Północy ufundują nagrody dla autorów najciekawszych prac.

Repliki zostaną opatrzone datą ich powstania, by pokazać historyczny kontekst. Warto przypomnieć, że zgodnie z jedną hipotez, hasło "Wrzeszcz - nie lubimy obcych", które powstało w latach 80. było wymierzone w ówczesny, komunistyczny rząd. To o tyle prawdopodobne, że w tym czasie stadion Lechii był jednym z bastionów antykomunistycznej opozycji. Replika flagi "Wrzeszcz - nie lubimy obcych" zostanie zmodyfikowana (kibice przyznali, że jest niedokończona) oraz również opatrzona datą i będzie elementem całej galerii prac.

Szczegóły dotyczące konkursu poznamy w przyszłym tygodniu


Takie rozwiązanie rzecz jasna nie było satysfakcjonujące dla jednej ze stron

Napisał GW Trojmiasto
Malowidło "Wrzeszcz nie lubi obcych" wróci na mur stadionu przy Traugutta. Ma być zmodyfikowane, ale jest podobno uzasadnione, bo "nawiązuje do historycznej flagi Lechii". Na czym ma polegać modyfikacja i w jaki sposób "nawiązanie do historii" zmienia kontrowersyjny wydźwięk hasła - do końca nie wiadomo.


Na piątkowym spotkaniu przedstawicieli władz Gdańska, Lechii, MOSiR-u oraz kibicowskiego Stowarzyszenia Lwy Północy zapadła decyzja o konkursie na wykonanie serii replik historycznych flag Lechii. Galeria zostanie umieszczona na betonowym ogrodzeniu stadionu - z malowidłami od strony boiska. Pod każdą repliką znajdzie się data powstania flagi.

Flaga "Wrzeszcz. Nie lubimy obcych" ma zostać zmodyfikowana. Jak? Dowiemy się, gdy na konkurs napłyną projekty. Ma je oceniać komisja. Szczegóły dotyczące zasad konkursu będą znane w przyszłym tygodniu.

Kilka dni temu ze względu na ksenofobiczny wydźwięk hasła prezydent Gdańska Paweł Adamowicz kazał zamalować flagę. Kibice, przynajmniej oficjalnie, odpuścili. "Przyjmujemy tę decyzję do wiadomości" - napisało w oświadczeniu Stowarzyszenie Lwy Północy.

"Gazeta": Dlaczego więc miasto zmienia zdanie i zezwala na napis o obcych?

- Zaprezentowanie wszystkich flag z historii klubu może być ciekawe. Zwłaszcza, że pod flagami będą daty - odpowiada Andrzej Trojanowski, dyrektor Biura Prezydenta ds. Sportu i Euro 2012.

Ale czy "nawiązanie do historii" jest usprawiedliwieniem do powtarzania tego hasła? Teraz jest tak samo - a może i bardziej - kontrowersyjne jak kiedyś?

- Może ma pan rację. Ale warto wciągnąć do dyskusji tych ludzi, którzy to dotyczy. Kibiców. Obostrzenia administracyjne nic tu nie dadzą. Tego nie da się zabronić tak jak zbyt szybkiej jazdy, nie da się wprowadzić ograniczenia.


Zaczyna się od napisów, a kończy na kastecie
Mieczysław Abramowicz
2011-02-07, ostatnia aktualizacja 2011-02-06 18:54

Zmartwiła mnie wypowiedź Andrzeja Trojanowskiego ("

Fot. Renata Dąbrowska / Agencja Gazeta
Jestem jak najbardziej za kultywowaniem tradycji, za hołubieniem pamięci. Więc może warto również pamiętać i o tym, że "historycznymi" hasłami kiboli Lechii są też: "Wzorem naszym jest Rudolf Hess!", "Lechia biała drużyna" i ten najbardziej "historyczny" banner z napisem szwabachą "Tradycja nas zobowiązuje / Lechia Gdańsk / W świecie baranów wolimy być wilkami" otoczony wielkim portretem Rudolfa Hessa w brunatnym mundurze. Nie ukrywam, że boję się, iż i ta "historyczna" flaga Lechii znajdzie się za przyzwoleniem miasta Gdańsk w publicznej przestrzeni. Tak samo, jak bałem się, gdy przez nieuwagę i roztargnienie wsiadłem kiedyś do tramwaju pełnego biało-zielonych kiboli. Nie pobili mnie, ale szarpali za brodę, poszturchiwali i wrzeszczeli: "Jude raus!". To też tradycja.

Nie udawajmy, że hasło: "Wrzeszcz. Nie lubimy obcych" jest niegroźne, że nie jest ksenofobiczne, że nie jest rasistowskie, że "wśród wielu napisów, które są na murach w całym Gdańsku, ten nie jest chyba najbardziej dyskusyjny". Pamiętajmy raczej o tym, że zwykle zaczyna się od "niegroźnych" napisów, a kończy na pałce i kastecie.

[b]Autor listu jest pisarzem i historykiem, autorem wielu publikacji dotyczących Gdańska i rzecznikiem prasowym gdańskiej gminy żydowskiej[/b]

To jest chore, że przyjeżdżają ludzie z zewnątrz i zachwycają się naszym miastem, a mieszkańcy zachwycić się nie potrafią - mówi autor kryminałów.


Szukanie przez władze Gdańska kompromisu nawet z niewielką grupką kibiców to dobra rzecz. Ale czy można znaleźć kompromis z ksenofobią? - pyta Sławomir Sowula, Gazeta Wyborcza Trójmiasto

Minęło kilka dni dyskusji o napisie z muru koło stadionu Lechii: "Wrzeszcz. Nie lubimy obcych". Władze miasta decyzję o likwidacji bądź jego pozostawieniu zmieniali czterokrotnie. Dwa razy chcieli napis usnąć, na koniec okazuje się, że ma pozostać, choć "zmodyfikowany". Będzie elementem większej galerii historycznych kibicowskich flag. O sposobie modyfikacji ma zdecydować komisja. Kompromis to krok w dobrym kierunku, jednak kilkudniowe niezdecydowanie władz Gdańska narusza ich autorytet. Tworzy bowiem wrażenie niezrozumiałej uległości wobec niewielkiej w gruncie rzeczy grupy mieszkańców Gdańska ubranych w dwukolorowe szaliki. Napis, który powstał kilka lat temu, ponoć jako żart, prowokacja lokalnego artysty i zaczął żyć swoim życiem, dzięki mediom wywołał ciekawą i ważną dyskusję. Światło dzienne ujrzały w niej poglądy i sprawy ważne, o których być może na chwilę zapomnieliśmy, budując w niemal nabożnym uniesieniu nową świątynię futbolu na Euro 2012.

Na przykład dyskusję o ksenofobii - trochę nieśmiało, ale jednak. Okazało się, że kibice Lechii chętnie dają jej wyraz nie tylko ukryci w anonimowości stadionowego tłumu. Wyrażają ją, reprezentując kibicowskie stowarzyszenia, nie ukrywając nazwisk. Mówią, że niechęć do obcych to integralna część kibicowania. Że nikt nie powinien się dziwić, że nie lubią kibiców niektórych drużyn. Z kolei rzecznik prezydenta Gdańska Antoni Pawlak mówi, że Gdańsk został zbudowany przez obcych i wszyscy tu jesteśmy obcy.

A ja pytam, dlaczego kibicowanie musi się wiązać z niechęcią do obcych? Niechęcią, która poprzez tolerancję dla takich napisów, dla ksenofobii, którą reprezentują, może się przerodzić w nienawiść i przemoc? Czy miejscy architekci przyszłego kompromisu z kibicami Lechii będą o tym pamiętali? Mam nadzieję, że tak. Poeta Antoni Pawlak pamięta. Warto go wesprzeć, by nie pozostał głosem wołającego na puszczy.

Warto też pamiętać o czymś jeszcze. Grupa kibiców, z którą teraz władze Gdańska szukają kompromisu, na nowym stadionie Lechii PGE Arena będzie mniejszością w, miejmy nadzieję, kilkudziesięciotysięcznym tłumie. Tłumie, który powinien być tworzony przez "niedzielnych" kibiców przychodzących na ten obiekt całymi rodzinami, przyprowadzających tam swoje dzieci i wnuki, znajomych.

I dlatego takie czy inne kibicowskie stowarzyszenie nie może mieć wyłączności, jeśli chodzi o formę kibicowania, nie może decydować o scenografii otoczenia wokół stadionu. Tym bardziej jeśli oficjalnie wyraża czy też wspiera ksenofobiczne poglądy. No, chyba że chcemy, aby na PGE Arena, tak jak przy Traugutta, przychodziło po kilka tysięcy osób, a my w efekcie będziemy dopłacać co roku do stadionu z miejskich podatków. Trudno się bowiem spodziewać, by miejsce emanujące niechęcią do obcych było celem rodzinnych niedzielnych wycieczek "obcych", którzy zbudowali to miasto.


i zakończenie sprawy równie absurdalne jak samo jej wyciągnięcie na wierzch

Napisał GazWyb
- Chciałbym, żeby moja 7-letnia córka nie musiała na meczach słuchać skandowania nieprzyzwoitych wyrazów czy ksenofobicznych haseł - ogłosił prezydent Paweł Adamowicz i nakazał usunąć napis "Wrzeszcz - nie lubimy obcych". A urząd właśnie wydaje 200 tys. zł na promowanie pozytywnych wzorców kibicowania.

Kolejny zwrot w sprawie napisu na murze miejskiego stadionu "Wrzeszcz - nie lubimy obcych". Prezydent Gdańska Paweł Adamowicz w poniedziałek oświadczył, że nie ma zgody na malowidło tej treści. To piąta i chyba już ostatnia decyzja urzędników, którzy od tygodnia mają problemy z zajęciem ostatecznego stanowiska. Najpierw postanowili, że napis znika, a po rozmowie ze stowarzyszeniem kibiców Lwy Północy, że jednak zostaje. Następnie po interwencji prezydenta Adamowicza Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji nakazał zamalować hasło, ale ktoś zaraz je odmalował. Po kolejnym spotkaniu z Lwami biuro prezydenta ds. sportu zgodziło się nie tylko na "nie lubimy obcych", ale i na całą galerię historycznych transparentów na murze stadionu.

- Co na nich będzie? A tego to jeszcze nie wiemy - przyznał jeden z urzędników.

Teraz nie ma mowy o galerii, a jeśli "nie lubimy obcych" będzie odmalowywane, to przy sprzeciwie gdańskich urzędników. Co na to Lwy Północy? - Nasz zarząd nie podjął jeszcze decyzji w tej sprawie - mówi Piotr Pilarczyk ze stowarzyszenia.

Wątpliwości nie ma Mieczysław Abramowicz, pisarz i historyk: - Z całego serca popieram decyzję prezydenta Adamowicza. Nie wiem, dlaczego dla części osób nie jest oczywiste, że nie można zgadzać się na propagowanie postaw, które wszyscy normalni ludzi uznają za bandyckie, ksenofobicznie, rasistowskie, antysemickie.

W tym roku miasto Gdańsk wyda blisko 200 tys. zł na promowanie pozytywnych wzorców kibicowania. Celem są działania "minimalizujące predyspozycje do stosowania przemocy i przekonania o charakterze rasistowskim".

- Bieżącym celem jest przygotowanie miast gospodarzy Euro 2012 na święto piłki. Natomiast celem dalekosiężnym są nowe zachowania na stadionach, które kosztowały podatników niemałe pieniądze - mówi Paweł Adamowicz. - Chciałbym, żeby na PGE Arenę przychodziły rodziny z dziećmi. Żeby moja 7-letnia córka nie musiała słuchać skandowania nieprzyzwoitych wyrazów czy ksenofobicznych haseł. Podejrzewam, że rodziców, którzy chcieliby przychodzić na mecze z dziećmi jest więcej. Niech na stadionie zapanuje atmosfera radości i rywalizacji, prowadzonej z szacunkiem do rywala.

Na zlecenie Gdańska projekt realizuje fundacja Obudź Nadzieję. W planach ma wydawanie pisma i edukowanie kibiców. Na razie w świetlicy przy ul. Fiszera "ultrasi" Lechii przygotowują flagi i transparenty. Mieli też zajęcia z rysunku. - Wspieramy pozytywny doping i w tym celu wychodzimy do młodzieży - mówi Michał Nowosad z fundacji.





Rozmowa z prezydentem Gdańska Pawłem Adamowiczem (PO)

Krzysztof Katka: W sprawie napisu "Wrzeszcz - nie lubimy obcych" miejscy urzędnicy czterokrotnie zmieniali zdanie. Jaka jest pańska opinia?

Paweł Adamowicz : Najważniejsze jest moje zdanie i to, że Gdańsk jest miastem wolności i solidarności. Miastem otwartym dla wszystkich. Wrzeszcz też jest otwarty dla wszystkich. Gdańsk był budowany przez obcych ze Szkocji, Flandrii, Niderlandów. A po wojnie przez Polaków, którzy przyjechali tu m.in. z Wileńszczyzny. Moi rodzice są właśnie z Wileńszczyzny i ktoś niemądry mógłby o nich powiedzieć „obcy”. Europejskie miasta powstawały i rozwijają się także przez dopływ ludzi z różnych części świata.

Co dla napisu wynika z tej opinii?

- W przestrzeni publicznej, zwłaszcza na obiektach miejskich, nie będzie zgody na prezentowanie poglądów sprzecznych z kodem genetycznym Gdańska. Jestem przekonany, że niewielu mieszkańców Gdańska identyfikuje się z tym hasłem. Większość gdańszczan to ludzie otwarci na obcych. Choć, jak w każdej rodzinie, zdarzają się ludzie o skrajnych poglądach. I nawet jeśli są w mniejszości, to ich działania mogą - jak w tym przypadku - nabrać spektakularnego wymiaru. Dlatego warto zachować umiar i proporcje, aby nie przerodziło się to w jałowy spór, na czyje w końcu wyjdzie.

Co się stanie z napisem?

- Myślę, dyrektor MOSiR-u wie, że trzeba utrzymywać porządek na swoim terenie. Napis można codziennie zamalowywać, bawić się w kotka i myszkę, ale lepiej nie dopuścić do sytuacji, w której ci, którzy go odmalowują, będą to traktowali jako swoją misję życiową. Nie ma sensu ciągnąć tej sprawy, by nie przerodziło się to w malowanie na złość prezydentowi czy "Gazecie Wyborczej". Sprawa napisu spolaryzowała część opinii publicznej. Wiele osób odpowiedziało sobie na pytanie o swój stosunek do obcych. To jest pożytek z tej debaty. Możemy sobie wyobrazić wiele głupszych napisów na murach, ale w tym sporze idzie o wartości oraz o to, że do zapełnienia stadionu PGE Arena Gdańsk potrzebujemy jeszcze ok. 30 tysięcy nowych kibiców. Więc obcy są nam potrzebni. Napis zostanie zamalowany i pewnie będzie powracał. Będziemy go usuwać, nie obiecuję, że codziennie czy co tydzień, ale nie ma akceptacji na tego typu treści. Apeluję do tych, którzy go malują: przyjdźcie do mnie na kawę i porozmawiajmy, jaki jest sens takich działań.

Mówi pan o historii miasta, stosunku do obcych, wypełnianiu nowego stadionu - ale to chyba niejedyne powody niezgody na "nie lubimy obcych"?

- To wynika z mojego światopoglądu i systemu wartości. Uważam się za miłośnika, a nie przeciwnika wolności. Nie muszę się z innymi zgadzać, nie muszę się przyjaźnić, chodzić na piwo, ale akceptuję to, że w mieście żyją różni ludzie. Nikogo nie definiuję na podstawie narodowości czy kibicowania innej drużynie. Jesteśmy istotami ludzkimi i należy się nam wzajemny szacunek.


Podsumowanie fanatyka Lechii :
Macie tutaj doskonały przykład na to jak z mało ważnej sprawy media potrafią rozdmuchać aferę. Napis rzecz jasna zamalowany nie będzie(a na pewno nie długo) ale całą ta kampania medialna jasno pokazuje do jakiego stanu zszedł nasz kraj. Gdzie "Nie lubimy obcych" ewoluowało w głowach dziennikarzyn do "Nie udawajmy, że hasło: "Wrzeszcz. Nie lubimy obcych" jest niegroźne, że nie jest ksenofobiczne, że nie jest rasistowskie, że "wśród wielu napisów, które są na murach w całym Gdańsku, ten nie jest chyba najbardziej dyskusyjny". Pamiętajmy raczej o tym, że zwykle zaczyna się od "niegroźnych" napisów, a kończy na pałce i kastecie."
Fox
 
Posty: 426
Dołączył(a): 8 sty 2011, o 09:28
Lokalizacja: Falubaz

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez Joseph 11 lut 2011, o 11:14

Joseph
 
Posty: 22
Dołączył(a): 8 sty 2011, o 10:01
Lokalizacja: Zielona Góra

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez holender86 11 lut 2011, o 13:12

holender86
 

Re: Kibicowsko w kraju i na świecie

Nieprzeczytany postprzez holender86 11 lut 2011, o 13:43

holender86
 

Następna strona

Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości

cron